Wspólnota Przymierza NOWY PĘD
Ef 5, 3-4 
 
 
„O nierządzie zaś i wszelkiej nieczystości albo chciwości
niechaj nawet mowy nie będzie wśród was,
jak przystoi świętym, ani o tym, co haniebne,
ani o niedorzecznym gadaniu lub
nieprzyzwoitych żartach, bo to wszystko jest niestosowne.
Raczej winno być wdzięczne usposobienie.”
 
Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się na swoje konto

Użytkownik *
Hasło *
Pamiętaj mnie

Utwórz konto

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Jak się nazywasz *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Twój e-mail *
Powtórz e-mail *
Captcha *
Reload Captcha
Posłuchaj Radia eM
A A A

 

Życie w błogosławieństwie
„Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu” (Łk 17:15) – to jeden z fragmentów Biblii, które towarzyszyły nam na obozie. Ja również chciałam podziękować Panu Jezusowi za ten czas. Niekiedy wydaje mi się, że nie było w moim życiu spektakularnych cudów, za które mogłabym dziękować jak uzdrowiony Samarytanin. Jednakże, jak uświadomiła mi konferencja o błogosławieństwie, Bóg woli dawać nam dobre rzeczy na co dzień, raczej niż ratować nas z opresji w chwilach zagrożenia. Do każdego podchodzi również indywidualnie – o czym mogłam przypomnieć sobie podczas jednego z kazań. Pan Jezus troszczy się o każdą owcę z osobna, w zależności od tego, jak bardzo jest mocna i jakie ma potrzeby. Na obozie doświadczyłam Jego troski poprzez życzliwość braci i sióstr. Dał mi również pracę i obdarzył Swoim pokojem. Chciałabym o tym pamiętać, gdy przyjdą chwile, kiedy będę znów potrzebowała Jego pomocy. Wierzę, że Jezus działa w życiu każdego z nas, nawet jeśli myślimy, że działa w życiu każdego oprócz nas. Wierzę, że pragnie bliskiej, intymnej więzi z każdym z nas, nawet jeśli wydaje nam się czasem, że nie jesteśmy na tyle ważni, żeby zwracać na nas uwagę.
Dziękuję Ci Jezu.

 

Trzy lata temu przechodziłam największy kryzys duchowo-moralno-życiowy, jaki mnie do tej pory spotkał. To był rok 2013. Byłam bardzo daleko od Boga. Na tamten moment nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jak bardzo. Po części nie widziałam tego a po części nie chciałam tego zauważyć. Mój kryzys postępował stopniowo. Mniej lub bardziej świadomie odsuwałam się od Boga, który jawił mi się jako surowy sędzia i dyktator. Nigdy nie negowałam Jego istnienia – bardziej próbowałam o Nim zapomnieć, zagłuszyć sumienie, schować się w krzakach jak pierwsi rodzice. Na szczęście im dalej od Niego byłam tym bliżej On był przy mnie i doskonale wiedział, w jaki sposób się o mnie upomnieć – upomniał się przez muzykę.

Jak odkryłam macierzyńskie oblicze Boga

 

"Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę" (Iz 66; 13)

"Macierzyńskie oblicze Boga" - czy sformułowanie to nie brzmi nawet dziś w niektórych kręgach kościelnych kontrowersyjnie? Odradzające się neopogaństwo, ezoteryczne kulty "bogini matki" sprawiają, że niektórzy chrześcijanie mogą dystansować się od takich określeń. Jednak z drugiej strony, czy zamykając się na to określenie nie ryzykujemy, że utracimy coś bardzo cennego, co pomogłoby nam zobaczyć w nowym świetle naszą relację do Boga?  Papież Jan Paweł I podczas jednego ze swoich publicznych spotkań z wiernymi nie wahał się stwierdzić, że "Bóg jest naszym Ojcem. Jeszcze więcej - jest dla nas także Matką”. Chciałabym zatem podzielić się co dla mnie oznacza to, że Bóg jest dla mnie także "Matką".

Do około 2008 roku temu byłem zwyczajnym facetem, który pracował, opiekował się córką, coś tam próbował zrobić w domu a wieczorami spotykał się kumplami na piwku i popalał papierosy, i tak mijał dzień za dniem… ...nigdy nie robiłem nic, co zasługiwało by na miano ZŁO, więc żyłem z świadomością, że moje życie jest całkiem w porządku. Nie było…

NACHYLENIE BOGA
To był najpiękniejszy, a zarazem najtrudniejszy
moment mojego życia.
Nachylenie Boga…

Czym nie do końca się podzieliłem, na ostatniej mszy „wspólnotowej”, gdyż sparaliżował mnie strach przed wystąpieniami publicznymi, podzielę się tu. Tu jest prościej. Mam nadzieję, że to pierwsze dzielenie zachęci Was, by używać tej zakładki. Zapraszam tych, którzy też mają problem z wystąpieniami.

modlitwa-wstaw
KursALFA_baner_600x450
fundacja-nowy-ped

Modlitwa Wstawiennicza

Na czym polega modlitwa wstawiennicza?

Jest ona modlitwą, podczas której grupa osób wstawia się za człowiekiem potrzebującym umocnienia, uzdrowienia, uwolnienia, przez co objawia się i urzeczywistnia zatroskanie Boga o człowieka, który jest wrażliwy na jego cierpienie, grzech, zniewolenie.


Modlitwa wstawiennicza nie jest niczym innym, niż  jednym z rodzajów modlitwy prośby, wyróżniającym się tym, że nie modlimy się w niej za nas samych, ale  za kogoś innego. Osoba, za którą się modlimy przychodzi, sama prosi o modlitwę i podaje jej szczegółową intencję. 

Oprócz modlitwy, osoba otrzymuje doświadczenie Kościoła podczas modlitwy wstawienniczej. Człowiek czuje, że ktoś jest przy nim, że nie jest sam ze swoimi problemami.

Dlaczego lepiej modlić się wspólnotowo niż pojedynczo?

Pismo Święte mówi: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (MT 18, 20) oraz „Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie” (Mt 18, 19). Zapewnienie obecności samego Jezusa podczas takiej modlitwy, oraz większa skuteczność tej modlitwy, zachęca Nas do jej praktykowania.

Jeżeli potrzebujesz modlitwy, zapraszamy.

Modlitwa odbywa się w salce Domu Katolickiego, w co drugą sobotę przed spotkaniem modlitewnym Wspólnoty Nowy-Pęd, od godz. 16:00. Najlepiej umówić się mailowo (intencje.modlitewne@op.pl) lub telefonicznie-sms (501377219).

Pamiętaj, aby przystąpić do modlitwy w stanie łaski uświęcającej. W stanie grzechu ciężkiego jesteśmy oddaleni od Pana Boga i niezdolni przyjąć Jego dary. 

Kurs Alfa

Alfa Sucha 

Pragniemy zaprosić chętnych na kurs w Suchej Beskidzkiej.

Gościnność, rozmowa, zrozumienie i ciekawe historie to określenia kursu Alfa, które niezwykle trafnie charakteryzują nas i naszych przyjaciół. 

Przyjdź i przekonaj się sam!


Czym jest kurs Alfa

Co to jest Kurs Alfa? 
Alfa to cykl 10 spotkań prezentujących podstawy chrześcijaństwa, w sposób przystępny i nie wywierający presji. Jest to miejsce, gdzie można dzielić się swoimi przemyśleniami i odkrywać sens życia. Alpha jest przeznaczona w pierwszym rzędzie dla osób, które nie chodzą do kościoła lub nie byli w kościele od dawna, a są zainteresowani wiarą chrześcijańską.

Zapraszamy na stronę naszych przyjaciół ze wspólnoty Góra Oliwna, to od nich uczyliśmy się prowadzić kursy Alfa.

Fundacja Nowy Pęd

Celem Fundacji jest: 
  1. Zapobieganie w duchu chrześcijańskim zjawiskom patologicznym powszechnie występującym we współczesnym społeczeństwie: chorobom, przemocy, biedzie, bezrobociu, przestępczości, narkomanii, alkoholizmowi i innym uzależnieniom. 
  2. Organizowanie w duchu chrześcijańskim pomocy materialnej, edukacyjnej, prawnej, medycznej: osobom bezrobotnym, resocjalizowanym, wychodzącym z nałogów i ich rodzinom. 
  3. Pomoc materialna, edukacyjna, prawna, medyczna osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym, starszym i innym w skrajnie trudnej sytuacji materialnej.

 
Obszary działań
  1. Działalność charytatywna
  2. Pomoc społeczna, w tym pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz wyrównywanie ich szans
  3. Pomoc ofiarom katastrof, klęsk żywiołowych, konfliktów zbrojnych i wojen w kraju i za granicą
  4. Działalność na rzecz osób niepełnosprawnych
  5. Działalność na rzecz osób w wieku emerytalnym
 
  1. Ochrona i promocja zdrowia
  2. Przeciwdziałanie uzależnieniom i patologiom społecznym